Bemet w firmie DREMAT

DREMAT to firma inżynieryjno-produkcyjna, świadcząca usługi w zakresie projektowania wyposażenia produkcyjnego, wyposażenia hal, mechanizacji oraz automatyzacji produkcji w różnych branżach przemysłu.

Przedsiębiorstwo ma własne biuro technologiczne pozwalające na kompleksową realizację zleceń. DREMAT w codziennej pracy korzysta z nowoczesnych technologii IT, by zoptymalizować procesy produkcyjne oraz doskonalić poziom obsługi klienta. O pracy z Bemet i wpływie programu na rozwój firmy opowiada Krzysztof Tyczewski, technolog z firmy Dremat.

Z.P.H.U. Dremat

  • ponad 30 lat doświadczenia na rynku

  • firma średniej wielkości
    (ok. 60 pracowników)

  • siedziba w Jelczu-Laskowice, woj. dolnośląskie (ok. 30km od Wrocławia)
  • więcej informacji: dremat.pl

Jak długo jest Pan związany z firmą Dremat?

Firma istnieje 33 lata. Ja zacząłem pracę w 2011 roku, trzy miesiące po wdrożeniu systemu do planowania produkcji, wtedy o nazwie Plan-de-CAMpagne, a teraz Bemet. Znałem ten program, bo pracowałem na nim w mojej poprzedniej pracy. 

Co najczęściej produkuje Dremat?

W większości przypadków są to półfabrykaty. Robimy też wyroby gotowe: przyrządy spawalnicze, zbiorniki na różnego rodzaju płyny, palety transportowe. Rzadziej, ale i takie zlecenia się zdarzają, wykonujemy gotowe maszyny.

Z jakich branż pochodzą klienci firmy?

Obsługujemy firmy ze wszystkich branż. Czasem te zamówienia są stałe i powtarzalne, a czasem to indywidualne projekty. Mamy różnych klientów, np. koncerny międzynarodowe: DeLaval, Autoliv. Współpracujemy też z firmą GE Power.

Zakres działalności

  • obróbka skrawaniem

  • projektowanie i dostawa wyposażenia produkcyjnego
  • projektowanie przyrządów spawalniczych i montażowych
  • laserowa obróbka blach i profili stalowych, aluminiowych i miedzianych
  • produkcja specjalistycznych palet i opakowań drewnianych

Co zyskała firma po wdrożeniu Bemet

Zwiększenie wydajności pracy

Sprawniejszy kontakt z klientem

Efektywniejszy przepływ danych
między działami w firmie

Łatwiejszy dostęp do informacji
o etapach produkcji

Jaki był cel wdrożenia Bemet?

Ilość zleceń rosła i zakład się rozrastał. Pojawiła się potrzeba systemowego rozwiązania, które da pracownikom biura możliwość odpowiedzi na pytania: co jest zrobione? co jest nie zrobione? na jakim etapie jest dana realizacja? 

Program miał usprawnić kontakt z klientem i skrócić czas odpowiedzi na jego pytania. Dzięki Bemetowi potrafimy szybko znaleźć niezbędne informacje, bo wiemy gdzie ich szukać, co jest bardzo ważne przy tak dużym zakładzie jak nasz. 

Dzięki programowi pracownicy produkcji wiedzą też, jaki jest następny etap przy obróbce danego detalu – czyli po prostu, co mają dalej z nim robić. Mamy przewodnik produkcyjny, który informuje, że teraz laser, potem szlifowanie, a na koniec frezowanie. I jeśli nie zawiedzie czynnik ludzki, to wszystko sprawnie działa.

Z jakimi wyzwaniami musiała zmierzyć się firma na etapie wdrożenia i początku pracy z systemem Bemet?

Aby móc tworzyć rzetelne wyceny i sprawnie ofertować musieliśmy uporządkować nazewnictwo towarów. Ważna była też rejestracja i rozliczanie produkcji, które jest trudne, bo w tej kwestii istotny jest czynnik ludzki i sumienne raportowanie. Na początku, gdy pracownicy zaczynali pracę w programie Bemet, zapominali np. odbijać zakończenie zlecenia i to zakłamywało nam dane o produkcji. Teraz jest znacznie lepiej, bo ludzie się przyzwyczaili i problem pojawia się sporadycznie.

Czy Bemet jest łatwy w obsłudze? Ile zajmuje wdrożenie nowego pracownika?

Na wdrożenie pracownika produkcyjnego wystarczy kilka minut, ale wiadomo, że potem trzeba tę przekazaną wiedzę utrwalać.

Wdrożenie pracowników, którzy nie pracują bezpośrednio na produkcji, ale tworzą kalkulacje, zamówienia, czy oferty, zajmuje u nas około miesiąca. Ten czas wystarczy na podstawowe opanowanie systemu i pozwala na w miarę swobodną pracę.

Ile zleceń przyjmował Dremat w 2011 roku, a ile jest teraz, w 2022?

Myślę, że teraz mamy około dwa razy więcej zleceń, niż w 2011. Oczywiście ważna jest również ich skala, bo można przyjąć zlecenie na wyprodukowanie dwóch blaszek, albo zlecenie na 70 palet blaszek, które ważą 40 ton – liczba zleceń ta sama, ale zysk różny. Niestety nie mogę podać konkretnych wartości jak to wyglądało wtedy i dziś – dane wrażliwe :). Dzięki Bemet bez wątpienia skala naszych zamówień jest większa.

Czy wyobrażacie sobie teraz pracę bez systemu produkcyjnego?

Wiadomo, że gorzej by się pracowało. Jesteśmy średniej wielkości przedsiębiorstwem i bez informacji zgromadzonych w systemie produkcyjnym nasze działania takie jak koordynacja zakupów czy zlecenia produkcyjne byłyby bardzo utrudnione. Oczywiście można by to wszystko robić w Excelu, na piechotę, ale praca w Bemet jest dużo łatwiejsza. W Excelu nie moglibyśmy też śledzić zleceń.

Jakie możliwości program Bemet dał firmie Dremat?

Możemy śledzić zlecenia produkcyjne, rozliczać produkcję, oceniać rentowność zleceń. Ważna jest dla nas informacja o wydajności pracy, a Bemet, dzięki opcji rejestracji czasu pracy, daje taką możliwość. System jest na tyle elastyczny, że pozwala tworzyć różnego rodzaju raporty, które w danym momencie są nam potrzebne, np. na temat postępu prac przy danym zleceniu.

Przydaje się też opcja analizy kosztów szacowanych i kosztów rzeczywistych, bo dzięki niej możemy porównać, czy zmieściliśmy się w cenie zaofertowanej. Mamy jasną odpowiedź, czy dokładamy do interesu czy zarabiamy.